UWAGA Pirat. A czy Ty przyjmujesz mandaty?

Program „UWAGA Pirat” od wielu lat gości na ekranach naszych telewizorów w stacji TVN TURBO. Lubię oglądać ten program. Z jednej strony pokazuje on pracę policjantów drogówki a z drugiej reakcje złapanych kierowców. Osobiście, z większością werdyktów policjantów się zgadzam – mają wszystko nagrane więc i nie ma z czym i o czym dyskutować. I szczerze mówiąc nie byłoby w tym programie nic dziwnego gdyby nie reakcje większości namierzonych i złapanych kierowców. Dlatego te lubię oglądać najbardziej.

uwaga pirat

Reakcje te można podzielić na dwie grupy:

  • tych od razu zgadzających się na przyjęcie mandatu (jest ich zdecydowana mniejszość)
  • tych dyskutujących z policjantami (zdecydowana większość).

A czy Ty przyjmujesz mandaty?

Jeśli chodzi o pierwszą grupę, to tutaj nie ma co pisać – przeskrobali, przyznają się i przyjmują mandat. Koniec tematu. Natomiast najlepsi są Ci z drugiej grupy. Po przedstawieniu nagrania zaczyna się dyskusja, że „późne pomarańczowe”, że „zamyśliłem się”, że „chomik mi zdechł”, itd. Po utwierdzeniu się w przekonaniu, że policjantów nic nie zmiękczy, zaczyna się drugi etap – negocjacji mandatowych. Zarówno punktowych jak i kwotowych. Zaczyna się jęczenie „czy nie można mniej punktów”, „ czy nie można taniej”, „a ja mam małą emeryturę (mimo, że zapierdzielał ponad 120 km/h w terenie zabudowanym wypasioną furą)”, itd. I właśnie tej grupy ludzi mi najbardziej żal.

Człowieku – jeżeli dokonałeś wykroczenia, złamałeś przepis Kodeksu Drogowego i nagrane jest to na wideorejestratorze programu UWAGA Pirat to miej jaja i odrobinę godności i honoru i przyjmij ten mandat a nie prowadzisz negocjacje z Policją. Policjant to urzędnik państwowy, którego praca polega na egzekwowaniu obowiązujących przepisów prawa polskiego. Jeżeli nie zastosuje się on do swoich obowiązków to wyleją go z pracy. Czy to tak trudno zrozumieć? Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby policjant zmienił wcześniej wypowiedziany werdykt. On po prostu jest w pracy i robi to co do niego należy. Więc na przyszłość, gdy zostaniesz złapany na ewidentnie dokonanym wykroczeniu to weź to na klatę i nie dyskutuj tylko przymnij mandat. Zawsze oczywiście możesz mandatu nie przyjąć i iść do sądu, ale jak tego nie chcesz to zaakceptuj decyzję Policji i nie rób z siebie płaczka i gamonia błagającego o 100 zeta mniej.

Inna sprawa to zasłanianie wizerunku – twarz, numery rejestracyjne, zniekształcanie głosu. Jakże zabawni są ci złapani w programie UWAGA Pirat, dla których najważniejsza jest anonimowość. No chłopie czy kobitko – byliście odważni łamiąc przepisy to dlaczego tak bardzo teraz wstydzisz się swojej twarzy? Pokaż się światu i pochwal się jakim kretynem jesteś gnając np. po mieście dużo ponad 50 km/h czy omijając inne auto zatrzymujące się przed przejściem dla pieszych. Tylko raz słyszałem od złapanego, że zgadza się on na upublicznienie swojego wizerunku.

Osobiście o mandatach.

Na zakończenie moja wolna dygresja – osobiście uważam, że wysokość mandatów jest zdecydowanie za niska. Ludzie jeździli by wolniej i ostrożniej gdyby wzorem państw zachodnich mandaty zaczynały się od 500 zł., a za przekroczenie prędkości od 1.000 zł. Sam jeżdżę zgodnie z przepisami i nie życzę sobie jeżdżących po drogach debili łamiących przepisy i narażających mnie i moją rodzinę na niebezpieczeństwo. Dlatego prawo jazdy za przekroczenie prędkości pow. 50 km/h powinni zabierać na min. 6 miesięcy.

Jeśli zaś chodzi o pijanych kierowców – zatrzymanie dożywotnio prawa jazdy + mandat od 5.000 zł.

I jeszcze jedno – uważam, że zapinanie pasów to prywatna decyzja każdego kierowcy czy pasażera. Dlaczego ktoś każe mi w moim własnym aucie zapinać pasy. W razie wypadku to ja ucierpię. Co gorsza pasy utrudniają wyjęcie poszkodowanych z samochodu w przypadku wypadku. Ile osób ma w samochodzie nóż do rozcinania pasów bezpieczeństwa?