Cześć.

Mam na imię Andrzej i w moim życiowym kalendarzu właśnie minęła okrągła 40-stka. Po prostu jestem Facet po 40.

Po tych wszystkich 40-stu latach życia, stwierdziłem, że trzeba coś zmienić. Doszedłem do wniosku, że zagrożenia cywilizacyjne, które nas otaczają niszczą nas i nasze organizmy, przez co żyjemy coraz krócej i nie mamy nawet czasu żeby cieszyć się życiem z naszymi bliskimi. Codzienne jedzenie chemicznych, tłustych i wysoko przetworzonych potraw, zanieczyszczenie powietrza, wszechobecne pestycydy i opryski spowodowały, że zacząłem czuć się ciągle zmęczony, niewyspany i często budziłem się z bólem głowy. Bo przecież łatwiej, szybciej i przyjemniej jest na śniadanie zrobić sobie kanapki z chleba pszennego z wędliną i żółtym serem, na obiad kupić gotowe pierogi mrożone z mięsem, na podwieczorek zjeść słodziutkie ptasie mleczko (czasami 0,5 kg. znikało w 1 dzień) czy gdzieś na mieście zabić głód słodką bułką ze słodziutkim soczkiem pomarańczowo-bananowo-truskawkowo jakimś. Do tego jeszcze wypalić 20 papierosków dziennie popijając je 3 kawami a na koniec dnia posiedzieć przed telewizorem zajadając się słonymi i tłustymi czipsami.

Nie tak wychowywałem się w latach 80-tych. Nie tak odżywiali mnie rodzice. Wtedy nie było tych wszystkich zagrożeń cywilizacyjnych. Wtedy jabłko smakowało jak jabłko, w Odrze można było się kąpać bez żadnego strachu o swoje zdrowie a na ulicy w centrum miasta można było oddychać pełną piersią bez strachu, że nawdycha się trujących spalin. Wtedy wszystko było inne i niestety do tamtych czasów już się nie wróci. Dlatego postanowiłem dalej dbać o siebie, unikając tego wszystkiego czym nas karmią producenci żywności i marketingowcy. Postanowiłem zadbać o siebie i o swoja rodzinę a przy okazji pokazać innym, że też tak mogą.

Wracając do mojego złego samopoczucia. Któregoś dnia postanowiłem zrobić sobie badania kontrolne. Wszystkie, jakie tylko są możliwe do zrobienia – taka kompleksowa diagnostyka. No i co? I nic. Wszystkie wyniki idealne. Dlatego pomyślałem, że to złe samopoczucie nie jest wynikiem jakiejś choroby, tylko złego odżywiania i trybu życia, który dotychczas prowadziłem. To tutaj tkwił problem. A do tego pomyślałem, że skoro moje wyniki są bardzo dobre i pomimo tak paskudnego odżywiania i trybu życia mój organizm potrafił się obronić przed jakąś paskudną chorobą to należy mu się odwdzięczyć i przez resztę życia dać mu odpocząć porządnie go zabezpieczając.

Stwierdziłem, że trzeba zmienić swoją dietę, zmienić styl życia. Postanowiłem bardziej patrzeć na to co jem, co piję i jak żyję. Dzięki wsparciu mojej narzeczonej Kasi, której ten pomysł bardzo się spodobał, mogłem zmiany wprowadzić w życie. Kasia musiała wszystkie gazety z przepisami na ciasta z tłustymi kremami schować głęboko do piwnicy na rzecz gazet z sałatkami i zdrowymi przepisami.

Wprowadziliśmy kilka zmian w naszym życiu:

  • zamieniliśmy trujący cukier biały na rzecz słodzików i ksylitolu, oleje na rzecz oliwy, pieczywo jasne na rzecz pieczywa ciemnego,
  • zminimalizowaliśmy użycie soli kuchennej,
  • robimy więcej soków wyciskanych z warzyw, owoców i cytrusów. Soków w kartonikach i butelkach nie kupujemy w ogóle,
  • czytamy etykietki produktów które kupujemy i staramy się wybierać produkty do 5 składników, bez konserwantów i sztucznych cukrów,
  • pijemy więcej wody i wody z cytryną (oczywiście własnoręcznie wyciskaną),
  • dożywiamy nasze organizmy zdrowymi, roślinnymi suplementami,
  • wiosną 2016 r. kupujemy sobie rowery, aby aktywnie spędzać czas wolny. Relacje z naszych wycieczek znajdziecie na moim blogu,
  • … – kolejne zmiany w przygotowaniu 🙂

Ale żeby się bardziej zmotywować do wprowadzanych zmian, jednocześnie ucząc się tych wszystkich zdrowych nowości, postanowiłem uruchomić tego bloga, dzięki któremu z jednej strony zapisuję sobie wszystkie potrzebne informacje a z drugiej strony mogę je przekazywać innym. Być może ktoś z nich skorzysta.

Przede mną jeszcze jedno i chyba najważniejsze wyzwanie – rzucenie palenia. (Aktualizacja – od poniedziałku, 21 września 2015 r. NIE PALĘ PAPIEROSÓW!!! Po 25 latach palenia rzuciłem ten nałóg.)

Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak skutecznie rzucić palenie i jak ja to zrobiłem, przeczytaj mój specjalny wpis.